czwartek, 12 maja 2011

Silesia City Center. Co by było, gdyby...


Wbrew automatycznemu skojarzeniu dzisiejszy post nie będzie o katowickim centrum handlowym o tejże właśnie nazwie. Na marginesie trzeba jednak przyznać, że obiekt ten dość skutecznie zawłaszczył nie tylko nazwę, ale i faktycznie znaczna część funkcji tradycyjnego centrum miasta, a może i nawet centrum całej aglomeracji. Aglomeracji, która kiedyś była po prostu Górnośląskim Okręgiem Przemysłowym, a od jakiegoś czasu nosi dumne miano Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii "Silesia". Stolicą, a właściwie siedzibą władz, owej metropolii są, zgodnie z § 3 Statutu, Katowice. Co by jednak było gdyby... no właśnie, zamiast dalszych wizji utrzymanych w nurcie political-fiction wrzucam coś, co można by obecnie ochrzcić jako urban-fiction - Centrum GOP planowane pomiędzy Będzinem, Sosnowcem a Dąbrową Górniczą. Poniższy projek zdobył pierwszą nagrodę w rozstrzygniętym na początku 1973 roku konkursie SARP. Autorami koncepcji są: Zdzisław Hryniak, Wojciech Kubik, Jacek Michalski. Założenia konkursu przewidywały zaprojektowanie "nowego centralnego dyspozycyjno-usługowego dla całego rejonu, w którym znalazłyby się usługi o charakterze unikalnym". Rozwiązanie miało przewidywać obiekty:
- administracji (230 000 m.kw.),
- kultury (73 000 m.kw),
- służby zdrowia (8 200 m.kw),
- łączności (6 000 m.kw.),
- handlu (45 000 m.kw.),
- gastronomii (27 000 m.kw.),
- rzemiosła (25 000 m.kw.),
- hotelowe (50 000 m.kw.),
- innych usług (25 000 m.kw.),
- szkoły wyższe (450 000 m.kw.),
- domy akademickie (200 000 m.kw.),
- szkoły średnie z internatem (230 000 m.kw.),
- zakłady lecznicze i opieki społecznej (180 000 m.kw.)
oraz tereny zielone i sportowe o powierzchni 150 ha.

środa, 27 kwietnia 2011

Koszutka-Zdrój, czyli kilka słów o galeriowcu


Pozostajemy na Koszutce. Dzisiaj "Galeriowiec". Po raz kolejny nie posiadam informacji kto, kiedy, itp. Na pewno są to lata 60-te XX w., ale kto projektował, nie mam pojęcia... Jak to w galeriowcach, mieszkania przebijają się "na wylot" przez całą szerokość budynku. Mieszka się w nim ponoć świetnie. Jak powiedziała mi jedna z lokatorek - nie zamieniłabym swojego mieszkania w tym bloku na żadne inne. Mnie budynek zawsze kojarzył się z domem wczasowym. Może coś w tym jest...


+ historyczna pocztówkaps. właśnie kupiłem na Allegro kolejną część "Współczesnej architektury polskiej" Szafera. Może będzie w niej coś o galeriowcu. W razie czego update.

Edit:
Budynek pochodzi z 1962 roku, a zaprojektował go Mieczysław Król. (Dzięki BW ;))

sobota, 23 kwietnia 2011

Rodzina na swoim

Wczoraj była Koszutka, więc dla odmiany dzisiaj też będzie... :)
Konkretnie Plac Grunwaldzki, a na nim jedna z moich ulubionych rzeźb w Katowicach - "Rodzina" autorstwa Jerzego Egona Kwiatkowskiego. Parę lat temu rzeźba została poddana renowacji. Efekt jaki jest, każdy widzi. Nie jestem pewien, czy dobrze pamiętam, ale wydaje mi się, że w oryginale rzeźba posiadało okładzinę podobną do tej z "Karolinki". Może kiedyś doczekamy się jej ponownego remontu, tym razem na poziomie tego z opolskiego Placu Wolności?
Swoją drogą ciekawe, że w PRL promowano model rodziny 2+1 ;)

piątek, 22 kwietnia 2011

Podkowa - budynek mieszkalny przy ul. Okrzei w Katowicach


Od jakiegoś już czasu przymierzałem się do tego budynku. W lecie niestety ciężko jest go ustrzelić - duża liczba drzew w okolicy powoduje, że na fotach mało co widać. W zimie... no cóż, w zimie jakoś nigdy nie było mi po drodze. Dzisiaj nareszcie się udało .

Co do konkretów, po raz kolejny będzie ich niewiele ;). Gmach wybudowano na planie litery C, stąd też nazywany jest przez mieszkańców podkową. Jest on jednym z niewielu katowickich przykładów monumentalnej kwartałowej mieszkaniówki. Zapewne budynek prezentowałby się jeszcze dostojniej gdyby elewacje obłożono okładziną kamienną, ale nawet z tynkiem obiekt prezentuje się imponująco. Nie wiem niestety, kto budynek projektował. Co do czasu powstania, obstawiam lata 50-te XX wieku.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Poszła Karolinka...


Czesto otaczają nas obiekty, do których jesteśmy tak przyzwyczajeni, że w ogóle nie zwracamy na nie uwagi. Jest dla nas oczywiste, że są, że były zawsze. Jednym z nich, przynajmniej dla mnie, jest, jest rzeźba Karolinki w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku. Przyznam, ze nie mam pojęcia, jaki rzeczywiście jest tytuł rzeźby, ani tym bardziej, kto jest jej autorem. Na potrzeby tego wpisu przyjmuję jednak, że to Karolinka - jakoś tak mi się automatycznie skojarzyło. Skoro bowiem park jest na Śląsku, a sama rzeźba jest wariacją na temat śląskiego stroju ludowego... Więc, czemu nie.

czwartek, 10 marca 2011

Zwyczajny niezwyczajny czyli o diable w szczegółach

Dziś kilka fotek z listopadowej sesji na Koszutce. Niby nic niezwykłego, ale... przyznam się, że jest coś w polskiej architekturze lat 60-tych XX wieku co mnie urzeka. Nie żeby to był szczyt wyrafinowania konstrukcyjnego czy estetycznej maestrii. Po prostu fikuśne (tak, chciałem użyć tego właśnie słowa!) zadaszenie wejścia do bloku. Tylko tyle. Wystarczy.





sobota, 12 lutego 2011

about: blank, czyli o biurowcu DOKP

Dzisiaj biurowiec DOKP. W zasadzie to już nie DOKP, bo liczna rodzina spółek kolejowych z budynku wyprowadziła się jakiś czas temu. Obecnie wieżowiec jest praktycznie cały pusty, z wyjątkiem bodajże jednej kondygnacji. Czekając na lepsze czasy, służy jako gigantyczny słup ogłoszeniowy.

Trochę suchych faktów, ze strony www.wiezowce.katowice.pl

Położenie: al. Roździeńskiego 1
Wysokość: 80 metrów
Ilość pięter: 17
Kubatura: 99 000 m³
Rok ukończenia: 1974
Architekt: J. Gottfierd

środa, 9 lutego 2011

Dom Zdrowia. Raz jeszcze.

W zeszłym roku, w marcu, wrzuciłem na bloga zdjęcia Domu Zdrowia Budowlanych. Dziś postanowiłem wrócić do tematu, z racji przetargu na na termomodernizację budynku. Nie będzie źle! Zostanie zachowany układ kompozycyjny przeszkleń. Podobnie będzie z kolorystyką. Co do niewiadomych, pozostaje kwestia odtworzenia neonów, gdzie alternatywą jest podświetlany kaseton z pleksi.

Poniżej rzut elewacji frontowej pochodzący ze specyfikacji istotnych warunków zamówienia zamieszczonych wraz z ogłoszeniem o przetargu na stronie katowickiego KZGM.

plus artykuł z Wyborczej, w którym komentuję sprawę:
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9079447,Katowicki_Dom_Zdrowia_znow_bedzie_zachwycal.html

i jedno ciekawe ujęcie, autorstwa Dawida Chalimoniuka, będące ilustracją do ww. tekstu:

niedziela, 6 lutego 2011

Chcemy być nowocześni!


Zainspirowany tytułem aktualnej wystawy w Muzeum Narodowym w Warszawie, postanowiłem wrzucić na bloga trochę nowoczesności w wydaniu retro. Poniżej zdjęcia z albumu "Barwy i Rytmy Śląska" z końca lat 60-tych XX wieku.