Wbrew automatycznemu skojarzeniu dzisiejszy post nie będzie o katowickim centrum handlowym o tejże właśnie nazwie. Na marginesie trzeba jednak przyznać, że obiekt ten dość skutecznie zawłaszczył nie tylko nazwę, ale i faktycznie znaczna część funkcji tradycyjnego centrum miasta, a może i nawet centrum całej aglomeracji. Aglomeracji, która kiedyś była po prostu Górnośląskim Okręgiem Przemysłowym, a od jakiegoś czasu nosi dumne miano Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii "Silesia". Stolicą, a właściwie siedzibą władz, owej metropolii są, zgodnie z § 3 Statutu, Katowice. Co by jednak było gdyby... no właśnie, zamiast dalszych wizji utrzymanych w nurcie political-fiction wrzucam coś, co można by obecnie ochrzcić jako urban-fiction - Centrum GOP planowane pomiędzy Będzinem, Sosnowcem a Dąbrową Górniczą. Poniższy projek zdobył pierwszą nagrodę w rozstrzygniętym na początku 1973 roku konkursie SARP. Autorami koncepcji są: Zdzisław Hryniak, Wojciech Kubik, Jacek Michalski. Założenia konkursu przewidywały zaprojektowanie "nowego centralnego dyspozycyjno-usługowego dla całego rejonu, w którym znalazłyby się usługi o charakterze unikalnym". Rozwiązanie miało przewidywać obiekty:
- administracji (230 000 m.kw.),
- kultury (73 000 m.kw),
- służby zdrowia (8 200 m.kw),
- łączności (6 000 m.kw.),
- handlu (45 000 m.kw.),
- gastronomii (27 000 m.kw.),
- rzemiosła (25 000 m.kw.),
- hotelowe (50 000 m.kw.),
- innych usług (25 000 m.kw.),
- szkoły wyższe (450 000 m.kw.),
- domy akademickie (200 000 m.kw.),
- szkoły średnie z internatem (230 000 m.kw.),
- zakłady lecznicze i opieki społecznej (180 000 m.kw.)
oraz tereny zielone i sportowe o powierzchni 150 ha.