sobota, 12 lutego 2011

about: blank, czyli o biurowcu DOKP

Dzisiaj biurowiec DOKP. W zasadzie to już nie DOKP, bo liczna rodzina spółek kolejowych z budynku wyprowadziła się jakiś czas temu. Obecnie wieżowiec jest praktycznie cały pusty, z wyjątkiem bodajże jednej kondygnacji. Czekając na lepsze czasy, służy jako gigantyczny słup ogłoszeniowy.

Trochę suchych faktów, ze strony www.wiezowce.katowice.pl

Położenie: al. Roździeńskiego 1
Wysokość: 80 metrów
Ilość pięter: 17
Kubatura: 99 000 m³
Rok ukończenia: 1974
Architekt: J. Gottfierd

środa, 9 lutego 2011

Dom Zdrowia. Raz jeszcze.

W zeszłym roku, w marcu, wrzuciłem na bloga zdjęcia Domu Zdrowia Budowlanych. Dziś postanowiłem wrócić do tematu, z racji przetargu na na termomodernizację budynku. Nie będzie źle! Zostanie zachowany układ kompozycyjny przeszkleń. Podobnie będzie z kolorystyką. Co do niewiadomych, pozostaje kwestia odtworzenia neonów, gdzie alternatywą jest podświetlany kaseton z pleksi.

Poniżej rzut elewacji frontowej pochodzący ze specyfikacji istotnych warunków zamówienia zamieszczonych wraz z ogłoszeniem o przetargu na stronie katowickiego KZGM.

plus artykuł z Wyborczej, w którym komentuję sprawę:
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9079447,Katowicki_Dom_Zdrowia_znow_bedzie_zachwycal.html

i jedno ciekawe ujęcie, autorstwa Dawida Chalimoniuka, będące ilustracją do ww. tekstu:

niedziela, 6 lutego 2011

Chcemy być nowocześni!


Zainspirowany tytułem aktualnej wystawy w Muzeum Narodowym w Warszawie, postanowiłem wrzucić na bloga trochę nowoczesności w wydaniu retro. Poniżej zdjęcia z albumu "Barwy i Rytmy Śląska" z końca lat 60-tych XX wieku.



niedziela, 16 stycznia 2011

Hala widowisko-sportowa Huty Baildon.

W zeszłym tygodniu zakończyła się rozbiórka brutalistycznej hali dworca PKP w Katowicach. Przy tej okazji warto wspomnieć o innym, wyburzonym parę lat wcześniej obiekcie - hali widowiskowo-sportowej Huty Baildon.
Poniżej informacje o hali ze strony naukowy.pl:
Hala powstała w 1969 roku przy skrzyżowaniu ulicy Żelaznej i Dzierżyńskiego (obecnie ulica Chorzowska). Została zbudowana przez Hutę Baildon, wykorzystywana była m.in. przez klub KS Baildon Katowice. Zaprojektowana została przez Wojciecha Zabłockiego. Miała pojemność około 1,5 tys. osób. W połączonym z halą budynku znajdował się Zespół Szkół Zawodowych Huty Baildon (Zasadnicza Szkoła Zawodowa i Liceum Zawodowe). Szkoła także korzystała z hali do szkolnych zajęć wychowania fizycznego (WF). W hali znajdowała się również siłownia oraz bar. W hali Baildon rozgrywano m.in. mecze koszykówki, siatkówki, odbywały się Mistrzostwa Polski w tenisie stołowym, mistrzostwa w kulturystyce. Halę wykorzystywano również do imprez muzycznych, odbywała się tu Metalmania. W 1981 roku w hali odbyło się I Walne Zebranie Delegatów województwa katowickiego (Solidarność). Ostatnią ważną imprezą sportową w hali były 63 Mistrzostwa Polski w Tenisie Stołowym w 1995 roku. W 1996 roku pękła jedna z pięćdziesięciu lin podtrzymujących dach. Na dachu leżało wtedy pół metra śniegu (według różnych danych napadało 600 ton). Obiekt został zamknięty na kilkanaście miesięcy, obawiano się, że dach mógłby runąć. Musiano przenieść zaplanowane na październik mistrzostwa świata w kulturystyce. Później jakichkolwiek zawodów sportowych w hali zabroniła straż miejska. Powodem były drewniane krzesełka. Zdaniem straży takie krzesełka groziły pożarem oraz mogłyby też stać się niebezpieczną bronią w rękach pseudokibiców. W 2001 roku sąd ogłosił upadłość Huty Baildon. W 2002 roku teren z halą kupiła firma Vox Industrie z Poznania. Koszt remontu hali wytypowano na 2 mln zł, więc nie podjęto się remontu. W 2003 halę wyburzono.
Hala huty Baildon, obok wyburzonego już dworca i Spodka, była, jeśli idzie o powojenny modernizm, jednym z bardziej charakterystycznych budynków Katowic. Widać w niej inspiracje halą terminalu lotniska Washington Dulles International Airport autorstwa Eero Saarinen'a. Kiedy w 2003 roku obiekt wyburzano, w zasadzie nie było jednak słychać żadnych słów sprzeciwu. Była hala - nie ma hali. Ot tyle. Obecnie, przy okazji wyburzenia hali dworcowej, widać jak wielki zaszły zmiany, jeśli idzie o świadomość architektonicznego dziedzictwa. Mimo że ostateczny efekt w obu przypadkach okazał się ten sam, to jednak olbrzymie zaangażowanie nie tak znowu małej grupy tzw. obrońców kielichów, daje pewne nadzieje na przyszłość. Oby nie chodziło o Spodek ;)

Poniżej zamieszczam zdjęcie z zakupionej ostatnio przeze mnie ksiązki "150 lat Huty Baildon":

plus zdjęcia z rozbiórki ze strony http://www.pingpong.pl/galeria/galeria_hala.htm



"Neonowy symbol katowickiego sportu świecił co noc od 1969 roku, kiedy to otwarto do użytku halę."


Jeszcze jedno zdjęcie. Niestety nie znam źródła.

niedziela, 26 grudnia 2010

Impresjonizm


Centrum Katowic w wigilijny poranek. Widoczne są drapacz chmur oraz wieża kościoła pod wezwaniem Św. Ap. Piotra i Pawła tuż za nim.

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Dům hudebních nástrojů. Praha

Funkcjonalistyczna bryła sklepu z instrumentami muzycznymi wyrasta pośród historycznych budowli czeskiej stolicy. Pasuje? ;)
Co ciekawe, budynek pełni nadal tę samą funkcję, co w 1939 r., kiedy powstał.

dla zainteresowanych lokalizacja
Jungmannovo náměstí 754/17
110 00 Praha 1-Nové Město






niedziela, 19 grudnia 2010

Bytom. Ul. Matejki

Krótko i na temat: nie wiem kto, nie wiem kiedy, ale wiem gdzie. Tu: ul. Matejki w Bytomiu.

środa, 15 grudnia 2010

poniedziałek, 29 listopada 2010

Stanisław Raczyński!

Gdyby było prawdą, że jeśli czegoś nie ma w Wikipedii to nie istnieje...

Na szczęście Narodowe Archiwum Cyfrowe zna Stanisława Raczyńskiego - polskiego malarza, grafika i scenografa... ok, nie będę się mądrzył, sam wcześniej tego nazwiska jakoś nie kojarzyłem, podobnie jak wspomniana wyżej Wikipedia. Zaległości nadrobiłem szukając na stronie NAC Henryka Berlewiego. O ile te poszukiwania okazały się mało owocne, zupełnie przypadkiem trafiłem na pochodzące z okresu międzywojnia fotografie prac w kartonie Stanisława Raczyńskiego. Rewelacja!



piątek, 19 listopada 2010

Kult Jednostki



Berliński odpowiednik marsylskiej Unité d’Habitation czyli jednostki mieszkalnej.
Niemiecka siostra jest jednak skromniejsza jeśli idzie o program funkcjonalny. Z tego co mi wiadomo wyposażono ją jedynie w sklep oraz pocztę, nie przewidując takich funkcji jak przedszkola, "tereny" rekreacyjne czy przychodnie. Ogólnie jednak robi wrażenie, i to jakie! No właśnie, jakie?

Nie bez znaczenia jest tu kontekst sąsiedztwa. Dość intrygujący, bo w okolicy można znaleźć obiekt o podobnej skali myślenia - Olympia Stadion projektu Alberta Speera.
Kult jednostki - kult mas?